Jazda po centrum Pszczyny w godzinach popołudniowych to zajęcie równie porywające jak ścieżki dialogowe w „Modzie na sukces”. W tym czasie mogłoby obowiązywać czasowe zwolnienie z posiadania prawa jazdy, by jeździć (duże słowo) po mieście. Byli i tacy, którzy stawali na głowie by z jednego osiedla do drugiego dojechać w 20 minut. Rozwiązaniem jest stworzenie komunikacji miejskiej i przekonanie do korzystania z niej jak największej liczby mieszkańców. Powinienem wspomnieć także o tak zwanych rowerzystach „kamikadze”. Nie mam nic do cyklistów, ale jazda na rowerze przy obecnych warunkach to faktycznie japońskie honorowe szukanie śmierci w imię wyższej idei. Z drugiej strony nie wszyscy posiadają auta, a mając do przejścia kilka kilometrów, wsiadają na swoje wysłużone wehikuły(śmierci). Z resztą czasem na chodnikach nie jest bezpieczniej, ale nie chodzi mi tu o samo narzekanie dla podtrzymania tradycji narodowej. Zima. Cudów nie dokonamy. Czy PKM byłoby plastrem na nasze wszystkie problemy? Z pewnością nie, ale znacznie mogłoby ułatwić nam życie, przy tym samo na siebie zarobić. Na podobny pomysł już ktoś wpadł. Ba! Chciał z nim zawędrować do rady miejskiej, ale ostatecznie pomysł i kandydaturę Wojciech Skęczka poparło 46 osób. Z pewnością prócz rodziny i dobrych sąsiadów to kilka osób, które zaznały komunikacji miejskiej i wiedzą już jak to smakuje. Można to przyrównać do podarowania babci komórki. Początkowo w większości przypadków się wzbrania, mówiąc o tym ile to już lat bez telefonu komórkowego przeżyła i po co to w ogóle zbędne wydatki robić. Poza tym czy to przypadkiem niezdrowe nie jest, bo ponoć płyn mózgowy może się od tego zagotować… Po miesiącu, komórka traktowana jest jak dodatkowy organ, troszkę ważniejszy od ręki. Podobnie jest z PKM. Gdybyśmy się przesiedli do autobusów, czy też busów bo chyba takie byłyby właściwsze w naszych warunkach, znikłoby wiele aut i spalin, a przejazd przez Pszczynę przestałby się kojarzyć z koszmarem. Poza tym po pracy i zajęciach wszyscy zdążylibyśmy na „Modę na sukces” tak by nie uronić ni sekundy z tej pasjonującej pozycji w telewizji. Może wcześniejszy tekst Państwa nie przekonał, ale ostatni argument jest miażdżąco mocny! Polecam wszystkim do przemyślenia.
-
Najnowsze wpisy
Archiwa
Kategorie
Meta